Siedem darów Stephena R. Coveya

7 nawyków skutecznego działania, to dość chwytliwy marketingowo tytuł. Osoby mające problemy ze skutecznością swoich działań, z realizacją stawianych celów, czy z motywacją, a także zainteresowanych samorozwojem na pewno przyciągnie ta banalna recepta. Można by pomyśleć, że wystarczy poznać siedem nawyków i wszystkie kłopoty rozwiązane, jak ręką odjął! Tytuł zdaje się sugerować, że lektura dostarczy nam gotową receptę na sukces sformuowaną w siedmiu prostych zasadach.

Nic bardziej mylnego! Autor zabiera nas w długą podróż w głąb nas samych. Prowadzi nas za rękę poprzez trudny proces poznawania własnych paradygmatów, które następnie z lubością pomiesza i poprzesuwa. Zabiera nas także na nasz własny pogrzeb, gdzie mamy się przekonać, co chcielibyśmy usłyszeć od naszych bliskich i współpracowników, a następnie zaleca nam postawienie, w dobrze przemyślanym miejscu, mocnych, solidnych fundamentów pod mozolnie wybudowany monument. Oczekuje od nas dużego wkładu własnego, wielu przemyśleń, odnalezienia swojej drogi i zdefiniowania celów, określenia osobistych misji życiowych, czy zmianę programów jakimi nas uraczono. Z książki dowiemy się, że jesteśmy sterowani z zewnątrz i musimy wziąć odpowiedzialność za nasze życie, stać się proaktywni. Do tego wszyskiego mamy następnie stać się apostołami skutecznego działania, oto autor rzecze nam idźcie i głoście dalej me słowa, nauczajcie tego, czego się nauczyliście.

Na pewno jest to lektura wymagająca od nas wielu refleksji, czasu i skupienia. Można oczywiście pochłonąć całość jednym tchem bez pauzy, ale wtedy sprowadzimy lekturę do poziomu jedzenia typu fast food — ani to szczególnie smaczne, ani wartościowe. Autor Siedmiu Nawyków często prosi nas o wykonanie różnych zadań przed przystąpieniem do dalszej lektury. Warto przeprowadzić wszelkie sugerowane eksperymenty i ćwiczenia. Nic nam nie da przeczytanie nawet stu książek traktujących o samorozwoju, jeśli nie zaczniemy kontemplować ich treści i rozważać zawartych na ich kartach słów niemal jak Pisma Świętego. Tak samo nie wiele nam da lektura Pisma Świętego, czy nawet znajomość Dekalogu, jeśli nie zechcemy wprowadzać głoszonych tam nauk w życie.

Z tego właśnie względu oraz biorąc pod uwagę sugestię autora, aby nabytą wiedzę przekazywać dalej, postanowiłem napisać kilka zdań na temat każdego nawyku, aby po krótce przybliżyć zainteresowanym, czego mogą oczekiwać po tej książce.